Dlaczego darmowa strona internetowa to zły wybór?

Darmowa strona internetowa z kreatora dla wielu brzmi na pewno zachęcająco. Sprawdź jednak, dlaczego warto dobrze zastanowić się nad wyborem takiej usługi.

Osoby szukające budżetowego rozwiązania na stworzenie własnej strony internetowej z pewnością napotkały na swej drodze różne propozycje zbudowania serwisu z darmowych kreatorów, które przy pomocy kilku kliknięć pozwalają cieszyć się własną, w dodatku „darmową” stroną internetową.

Brzmi zachęcająco. Nie dość, że będzie szybko, to i za darmo. Połączenie wręcz idealne. Jednak czy jest ono możliwie?

Jak powszechnie wiadomo, wszystko, co jest darmowe, jest na swój sposób zachęcające. Dlaczego mamy za coś płacić, skoro możemy otrzymać to za darmo?

Tylko nasuwa się zasadnicze pytanie – czy w przypadku budowy strony jest to dobry kierunek? Czy jest jakiś haczyk w idealnym połączeniu szybkiej i darmowej realizacji strony internetowej?

Byłoby zbyt pięknie, gdyby takie rozwiązanie było pozbawione wad.

Sądzę, że w dodatku znajdzie się niejeden minus, a nawet kilka. Sprawdź zatem, dlaczego darmowa strona internetowa z kreatora to pomysł, nad którym trzeba zastanowić się co najmniej dwukrotnie.

Zaczynamy!

Dlaczego darmowa strona internetowa to zły wybór? – 4 powody

1. Jest nieprofesjonalna.

Największą bolączką darmowych kreatorów stron jest fakt posiadania takiego serwisu na subdomenie. Oznacza to, że adres strony będzie dodatkowo miał nazwę kreatora, np. nazwa_strony.nazwa_kreatora.pl.

Jest to przede wszystkim mało profesjonalne rozwiązanie, które nie wzbudza zaufania wśród użytkowników. Ponadto wiąże się z brakiem możliwości posiadania adresu mailowego z własnej domeny. Zatem w dalszym ciągu posługiwać się trzeba zewnętrznymi usługami pocztowymi, posiadając adres w stylu aaa@wp.pl lub bbb@gmail.com.

Nie wygląda to zachęcająco ani atrakcyjnie w oczach potencjalnych klientów, gdyż adresy w stylu biuro@domena.pl czy też kontakt@domena.pl budzą zdecydowanie większe zaufanie i świadczą o poważnym podejściu do innych.

2. Ograniczenia na każdym kroku.

Darmowa strona internetowa to przede wszystkim liczne limity, które ograniczają pełen zakres możliwości oraz zawężają poniekąd pole działania.

Pierwsze ograniczenie, z którym przyjdzie Ci się zmierzyć, to kwestie parametrów hostingu, które są ograniczone do minimum. Przestrzeń dyskowa czy miesięczny transfer objęte są limitem nawet u płatnych zewnętrznych dostawców hostingu, więc pomyśl, jakie ograniczenia posiada usługa, która oferuje taki hosting za darmo.

W dodatku zazwyczaj tego typu hosting osiąga gorsze wyniki niż u płatnego operatora ze względu na większą liczbę użytkowników przynależących do jednej usługi. Odbija się to na prędkości wczytywania się strony, która najpewniej będzie notowała gorsze wyniki.

Oznacza to również ograniczony zakres dotyczący budowy strony. Darmowe kreatory pozwalają tylko w pewnym stopniu konfigurować dane elementy na stronie. Nie ma możliwości absolutnie dowolnej ingerencji w układ i poszczególne elementy.

Właściwie ograniczeni jesteśmy w większości do zamieszczania tekstów i statycznych grafik. Wiele funkcji oraz niestandardowych rozwiązań jest poza zasięgiem darmowego kreatora. Mamy więc konieczność budowania strony w takim zakresie, na jaki pozwala nam na to kreator, a nie wyobraźnia.

Kolejnym ograniczeniem są kwestie techniczne.

Jedna z nich to brak możliwości samodzielnego wykonania kopii zapasowej posiadanej strony. W przypadku utraty danych lub przypadkowego ich usunięcia mamy zawężone pole działania.

Problem pojawia się również w przypadku chęci zerwania współpracy z darmową usługą. Bez kompletnej kopii transfer danych z takiej usługi jest mocno utrudniony. Może się nawet okazać, że w takich sytuacjach najprościej jest usunąć i porzucić dotychczasowy projekt oraz znowu zaczynać wszystko od zera, tym razem na komercyjnym rozwiązaniu.

Ponadto budowa strony pod kątem SEO jest znacznie utrudniona ze względu na zakres możliwości darmowych planów. Generowanie odwiedzin z wyszukiwarki internetowej nie jest tak łatwe. Sprowadza się głównie do pozyskiwania ruchu w większości z płatnych platform marketingowych lub po prostu innymi metodami, aniżeli wyszukiwarką.

Takie podejście wymusza głównie działania off-site (poza obrębem strony), czyli wszelkie linki zwrotne, wzmianki, marketing szeptany czy social media. Nie ma możliwości wyciśnięcia ze strony maksimum potencjału pod ewentualne działania SEO (sposób linkowania, nagłówki, odpowiednie dyrektywy w plikach .htaccess i robots.txt itp.).

3. Niechciane reklamy na stronie.

Kolejną bolączką darmowych kreatorów witryn są reklamy występujące na niektórych stronach.

Godząc się na darmową usługę, zgadzamy się również na banery reklamowe lub wyskakujące okienka na własnej stronie. Utrudniają one przeglądanie serwisu, a tym samym odbiór znajdującej się na niej treści.

Taka strona nie jest zachęcająca do rewizyty lub stania się jej stałym czytelnikiem.

4. Czy na pewno darmowa strona internetowa?

Właściwie pierwsze trzy punkty odnoszą się do różnych barier i przeszkód, jakie związane są darmową stroną www. Zauważyć można dosłownie różne hamulce, które blokują przed pełnym rozpostarciem skrzydeł. Jest na to jednak skuteczna rada. Przejście na płatny plan premium, który odblokuje część wspomnianych wyżej obostrzeń.

Tym samym uzyskamy więcej przestrzeni dyskowej, zwiększy się limit miesięcznego transferu czy też użyjemy własnej, profesjonalnej domeny internetowej. Ponadto odblokowane zostaną uśpione wcześniej funkcje konfiguracyjne strony czy też znikną niechciane reklamy.

Mówiąc inaczej, to co wcześniej było niemożliwie, od teraz jest na wyciągnięcie ręki. Oczywiście dalej zakres działań jest ograniczony do możliwości danego kreatora, jednak granica z pewnością została poszerzona.

Problem niestety tkwi w tym, że darmowa strona internetowa w praktyce wcale nie jest taka darmowa. Prędzej czy później trzeba skorzystać z płatnego planu, ponieważ „w praniu” szybko okazuje się, że darmowe funkcje są w stanie zadowolić jedynie bardzo mało wymagających użytkowników i nie są rozwiązaniem dostatecznie profesjonalnym.

Sama płatność z kolei wydaje się korzystna, ponieważ jest podzielona na odpowiednie cykle oraz w skali jednego miesiąca jest to wydatek około kilkudziesięciu złotych. Wydaje się mało – tym bardziej, jak porówna się tę kwotę do kosztów profesjonalnej strony.

Jednak patrząc na płatność w skali roku, okazuje się, że darmowa strona internetowa kosztuje kilkaset złotych. Z biegiem czasu taka płatność abonencka może śmiało zrównać się z jednorazowym kosztem profesjonalnej i autorskiej witryny.

W dodatku takie „raty” nigdy nie zostają spłacone. Kupując samochód na raty np. po pięciu latach miesięcznych płatności, stajemy się właścicielem pojazdu. W przypadku strony płacimy za usługę dożywotnio, nigdy nie stając się jej pełnoprawnym posiadaczem.

W takim razie dla kogo jest darmowa strona internetowa?

Nie da się nie zauważyć dość krytycznego podejścia do tematu darmowych stron z kreatora. Tak jednak jest w rzeczywistości.

Godząc się na darmową usługę, musimy pogodzić się z mniejszymi lub większymi ograniczeniami, jakie będą pojawiać się na drodze z biegiem czasu. Takich limitów jest całkiem sporo. Zarówno pod kątem technicznym, wizualnym, jak i funkcjonalnym.

Nawet jeśli na początku wydaje się, że nie potrzebujemy płatnych dodatków, to wraz z upływem czasu ich brak będzie coraz bardziej uciążliwy. Zatem z pierwotnie darmowej strony internetowej zrobi się płatna usługa abonencka, która mimo wszystko dalej nie będzie rozwiązaniem dającym nieograniczoną swobodę.

Dla kogo więc są tego typu usługi? Z pewnością w dużej mierze dla entuzjastów lub hobbystów oraz dla każdego użytkownika, którego wymagania są bardzo minimalne i okrojone.

Owszem, do testów czy zabawy z pewnością darmowa usługa będzie wystarczająca. Z kolei jakiekolwiek przedsiębiorstwa powinny dwa razy zastanowić się nad taką formy budowy wizerunku w sieci. Zdecydowanie lepszym sposobem jest komercyjne rozwiązanie, które pozwoli być niezależnym już na starcie przygody ze stroną.

Taka droga dodatkowo jest bardziej skalowalna i podatniejsza na modyfikacje wynikające z rozrostu firmy ze względu na brak ograniczeń, które w tym wpisie zostały wyszczególnione.

Dlatego też zdecydowanie lepiej jest być właścicielem strony internetowej, aniżeli jedynie jej dzierżawcą.

Artykuł oceniono na: 5 (głosy: 5)

Bartłomiej Kiljan

Co-founder agencji interaktywnej MobileTry z Olsztyna, świadczącej kompleksowe usługi przede wszystkim małym firmom. Specjalizacją agencji jest tworzenie stron internetowych i sklepów internetowych. Ponadto MobileTry prowadzi kampanie reklamowe w internecie oraz oferuje usługi z zakresu pozycjonowania.

Spodobają Ci się również: