Jak stworzyć skuteczny newsletterowy pop-up – 8 wskazówek

Zastanawiasz się, jak stworzyć skuteczny newsletterowy pop-up? Poznaj sprawdzone sposoby, które warto stosować oraz te, które należy szeroko omijać.

Z pewnością kojarzysz wyskakujące okienka, jakie pojawiają się na niejednej stronie internetowej. Dla wielu użytkowników mogą być uciążliwie. Jednak warto wiedzieć, że jeśli są dobrze skonstruowane, mogą z powodzeniem budować pokaźną listę mailingową.

Wyskakujące okienko pop-up jest znacznie skuteczniejszą formą budowania listy niż statyczne odnośniki z formularzem wplecionym czy to w treść strony, czy w jej stopkę. Można słyszeć różne stwierdzenia od właścicieli stron internetowych na temat tego, że niechętnie korzystają z okienka pop-up, ponieważ może to zrazić użytkowników. Moim zdaniem nie jest to słuszna opinia, ponieważ można stworzyć przyjazne okienko, które nie dość, że nie zrazi odbiorcy, to jeszcze pozyska od niego adres e-mail.

Owszem, ale tylko wtedy, jeśli nie będzie pokazywało się z każdym ruchem kursora lub codziennie, gdy odwiedzisz stronę. Wtedy faktycznie można zniechęcić odbiorcę. Jednak jest bardzo duża szansa na wygenerowanie zupełnie innego rezultatu. Przeczytaj poniższy wpis i dowiedź się, jak stworzyć skuteczny newsletterowy pop-up. Poznaj praktyki, których należy unikać, a które stosować. Wszystko to w celu zwiększenia konwersji okienka newslettera.

Zaczynamy!

Skuteczny newsletterowy pop-up – 8 pomocnych wskazówek

1. Zadbaj o kontekst wyskakującego okienka.

Jeśli chcesz poprawić skuteczność okienka, musisz w pierwszej kolejności zadbać o to, gdzie pojawia się Twoje okienko. Jest duża różnica w tym, jakie treści powinny być zawarte na stronie głównej, a jakie we wpisie blogowym. Inny kontekst i przeznaczenie zawiera strona główna (krótkie przedstawienie firmy, streszczenie oferty, korzyści, opinie itp.), a inny zawiera strona wpisu blogowego (przeczytanie treści wpisu). Oto przykład z codziennego życia, obrazujący przytoczony akapit:

Ja: Hej. Kupisz ten srebrny naszyjnik?
Ty: Po co?
Ja: Ponieważ muszę ich jak najwięcej sprzedać. Proszę, kup jeden.
Ty: Nie.
Ty: Dzień dobry. Podoba mi się ta suknia wieczorowa. Chciałbym ją kupić.
Ja: Już pakuję. Czy chciałby Pan dodatkowo dobrać do niej piękny, srebrny naszyjnik?
Ty: Tak, potrzebuję również dodatków do wystroju.

Ten prosty przykład obrazuje całą sytuację z kontekstem. Łatwiej jest sprzedać komuś srebrny wyjściowy naszyjnik, wiedząc, że potrzebuje sukni wieczorowej na bal, aniżeli przypadkowo spotkanej osobie.

To samo dotyczy konkretnej podstrony internetowej. Jeśli na stronie głównej okienko zawierać będzie informację zachęcającą do zapisania się do bazy w celu otrzymywania najnowszych artykułów na blogu – ciężko będzie przyznać, że jest to skuteczny newsletterowy pop-up. Ktoś, kto pierwszy raz wchodzi na Twoją stronę, niekoniecznie wie o istnieniu Twojego bloga, a co dopiero o jakości znajdującej się tam treści. Jednak jeśli takie samo okienko pojawi się na stronie wpisu blogowego, Twoja szansa na zostawienie adresu e-mail przez użytkownika z pewnością rośnie.

2. Nigdy nie atakuj użytkownika od razu.

Wyobraź sobie kolejną sytuację z życia wziętą. Przykład:

Ty: [Wchodzisz do sklepu]
Ja: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Sprzedajemy najlepszy towar!
Ty: Na razie w niczym.
Ty: [Wchodzisz do sklepu i przeglądasz buty do biegania od kilkunastu dobrych minut]
Ja: Czy chciałby Pan zobaczyć nasz najlepiej sprzedający się model?
Ty: Tak, poproszę.

Znasz to uczucie, gdy ledwo po wejściu do sklepu od razu ekspedientka atakuje Cię (co prawda przyjaznym, ale jednak) „w czym mogę pomóc?”. No właśnie. To samo jest na Twojej stronie internetowej.

Użytkownikowi wczytuje się zawartość strony i od razu wyskakuje mu okienko. Co zrobi? W większości przypadków od razu zacznie szukać „krzyżyka” od zamknięcia. I słusznie. Po co ktoś ma zapisywać się do bazy mailingowej, gdzie nawet nie zdążył zapoznać się z treścią strony i jej ofertą. Mało prawdopodobne jest, aby odbiorca był na tyle chętny podzielić się własnym adresem e-mail bez wykonania jakiejkolwiek interakcji z nią.

Inaczej jest w sytuacji, kiedy użytkownik jest w połowie czytania Twojego wpisu na blogu. Ewentualnie jest już dłuższy czas na stronie, czy też nawet najeżdża kursorem na przycisk „wstecz”. Wtedy jest większa szansa na to, że pojawiające się okienko odniesie sukces.

Jeśli ok. 20 sekund zajmuje potencjalnemu klientowi sklepu online przeczytanie oferty danego produktu – pojawienie się okienka z rabatem oferującym zniżkę da większe szanse na skorzystanie z niej, aniżeli nagły atak na starcie. Najpierw powinno się poznać produkt, jego opis, zalety czy korzyści. Dopiero potem następuje decyzja o podjęciu zakupu. Więc jeśli chcesz stworzyć skuteczny newsletterowy pop-up, zrezygnuj z atakowania użytkownika od razu po wczytaniu zawartości strony.

3. Brak jasnego przekazu w nagłówku.

Podobnie do tytułu maila, który potrafi podnieść jego klikalność, tak też nagłówek przedstawiający okienko również może to uczynić.

Jaki nagłówek powinien zawierać skuteczny newsletterowy pop-up? Przede wszystkim powinien być jasny i sprecyzowany. Powinien od razu informować, o czym jest jego zawartość. Zwyczajowe i oklepane „Zapisz się do newslettera” nie mówi Ci o niczym. Już samo pojawienie się okienka podświadomie nam mówi, że chodzi tutaj o zapisanie się do bazy. Więc nagłówek „Zapisz się do…” nie zdradza i nie mówi nam niczego nowego.

Potrzeba zatem od razu konkretów. Spójrz więc na poniższe przykłady:

  • Dla podstron blogowych: „Nie przegap żadnej nowości”, „Bądź na bieżąco z artykułami”.
  • Sklep internetowy: „Masa kuponów rabatowych”, „Obierz bon na pierwsze zakupy”.
  • Wydarzenie: „Dołącz do nas”, „Zarezerwuj sobie miejsce już teraz”.

Powinno się dobierać treść nagłówka adekwatną do kontekstu danej podstrony. Pamiętaj więc, że skuteczny newsletterowy pop-up musi posiadać trafny, jasny i opisujący sytuację nagłówek.

Skuteczny newsletterowy pop-up - nagłówek

Przykład adekwatnego nagłówka, dopasowanego do treści podstrony, czyli bloga.

4. Dodaj coś od siebie.

Zapaleni internauci, przeglądający dziennie dużą ilość stron, mogą zostać znudzeni po zobaczeniu wielu takich samych okienek. Jednolite i powtarzalnie wyglądające okienko nie wnosi za wiele w życie użytkownika. Przypuśćmy, że zamykasz już piąte, niczym niewyróżniające się okienko. Trafiasz na szóste, podobnie wyglądające, więc zamykasz je odruchowo.

W takich sytuacjach warto wyróżnić się „z tłumu”. Zaznaczam, że nie trzeba od razu tworzyć designerskich efektów. Czasami pojedyncza grafika potrafi przykuć uwagę. Zdarza się, że sama treść maila powoduje jego pozytywny odbiór.

Pomyśl zresztą sam. Czy nie zachęciłby Cię nagłówek newslettera typu „Nikt nie lubi tego okienka”? Z pewnością jest to oderwanie się od pewnego kanonu, który może być metodą na skuteczny newsletterowy pop-up. Równie dobrze sprawdza się personalizacja maili i bezpośrednie zwracanie się do użytkownika.

Skuteczny newsletterowy pop-up - personalizacja

Idealny przykład spersonalizowanego nagłówka, który przykuwa uwagę, wraz ze skutecznym przyciskiem CTA.

5. Korzyści zawsze niezawodne.

Ważne jest to, aby newsletter coś oferował lub przedstawiał korzyść. Najlepszą formą jest oferowanie czegoś w zamian. Jest to dobry wabik, który powinien zawierać każdy skuteczny pop-up.

Zauważ, jak robią to inni. W zamian za zapisanie się do listy otrzymasz e-book z przydatnymi wskazówkami na dany temat. Możesz otrzymać darmowy dostęp do danej usługi lub próbkę produktu. Dając użytkownikowi „nagrodę” jesteś w stanie zwiększyć sukces okienka pop-up na stronie.

Skuteczny newsletterowy pop-up - gratis

Oferowanie czegoś w zamian jest dobrą metodą na podniesienie skuteczności pop-upa. Spójrz na podkreślenie faktu, że jest to coś darmowego.

6. Szanuj decyzję użytkownika.

Jak wspomniałem we wstępie artykułu, ponownie wyskakujące okienko staje się uciążliwie. Jeśli na Twojej stronie okienko pojawia się mimo jego zamknięcia – jesteś na bardzo złej drodze. Pojawiające się raz okienko pop-up nie powinno nikomu zbytnio przeszkadzać. Jednak powtórne i uciążliwie jego pokazywanie już tak. To prowadzi niestety do utraty odbiorcy.

Skuteczny newsletterowy pop-up powinien pojawiać się raz na jakiś czas. Ciężko jednoznacznie określić, jaki jest to przedział czasowy. Serwis z dużą liczbą użytkowników może oferować wyskakujące okienko co kilka dni, mniejszym sugeruję nawet co 2 tygodnie, a nawet do jednego miesiąca.

Ważne jest również odpowiednie skonfigurowanie ciasteczek. Raz zapisany subskrybent nie powinien widywać wyskakującego okienka po raz kolejny. Skoro się zapisał, to nie ma potrzeby znów tego robić.

Dodatkowo nie zrażaj się, jeśli użytkownik zamknie okienko i nie wejdzie z nim w interakcję. Bądź cierpliwy i szanuj decyzje użytkownika. Daj mu czas na zapoznanie się z zawartością strony i poznanie jej wartości. Być może przy ponownym pojawieniu się okienka użytkownik nabierze zaufania i tym razem zostanie subskrybentem.

7. Niezawodne CTA.

Przycisk CTA, czyli wezwanie do działania, jest podstawowym elementem tworzącym skuteczny newsletterowy pop-up. Ogółem panuje trend uciekania od oklepanych tekstów przycisków takich jak: „wyślij”, „pobierz”, „zobacz”, „zapisz się” itp. Obecnie bardziej stawia się na opisywanie danej sytuacji. Zamiast lakonicznego „Zapisz się” Twój przycisk zapisywania powinien brzmieć w takim stylu: „Chcę otrzymywać te wskazówki”, „Odbierz darmowy e-book”, „Otrzymaj kupon rabatowy” itd.

Skuteczny pop-up nawet przyciskiem powinien dostarczać użytkownikowi informację o tym, co wydarzy się po jego kliknięciu. Popularne „Zapisz się” mówi to, co oczywiste. Z kolei wzmianka o darmowym e-booku wpłynie pozytywnie na chęć otrzymania takowego. Zresztą przetestuj sam skuteczność Twojego okienka i zobacz, jak rośnie Twoja lista mailingowa.

Skuteczny newsletterowy pop-up - przycisk CTA

Zamiast zwyczajowego „Pobierz”, postaw na przyciski opisujące podjętą akcję. Odbiór jest o wiele lepszy.

8. „Bezpieczne” okienko pop-up.

Jeśli w dalszym ciągu obawiasz się stosowania wyskakującego okienka, możesz spróbować je zaimplementować w taki sposób, że pojawi się ono w momencie, gdy użytkownik zechce opuścić stronę. W spokoju ją obejrzy, zapozna się z jej treścią, a gdy będzie gotowy ją opuścić… wyskoczy okienko zapisu do bazy.

Zastanawiasz się pewnie, jakim cudem może to działać, skoro ktoś właśnie chce opuścić Twoją stronę? Spójrz na kolejny obrazowy przykład z życia:

Ty: Dziękuję za rozmowę na czacie. Będę się zbierał.
Ja: [kiedy widzę, jak odchodzisz] Zapisz się do newslettera!
Ty: [jeszcze szybciej odchodzisz]
Ty: Dziękuję za rozmowę na czacie. Będę się zbierał.
Ja: [kiedy widzę, jak odchodzisz] Hej, zapomniałeś swojej książki!
Ty: [zatrzymujesz się] Jakiej książki?
Ja: [cel osiągnięty]

Jak widać, jeśli w odpowiedni sposób przedstawisz komunikat na wyjściu, może okazać się, że nawet podczas opuszczania strony Twoje okienko może służyć jako skuteczny newsletterowy pop-up.

Skuteczny newsletterowy pop-up – podsumowanie

Jest osiągalne stworzenie zachęcającego do zapisania się na listę okienka, które nie będzie wpływało na negatywny odbiór strony. W sieci jest cała masa stron oferujących wszelkie dodatki lub całe serwisy poświęcone budowie skutecznego okienka pop-up, a wszystko dzięki przyjemnym kreatorom. Bez konieczności znania języków tworzących strony internetowe.

Postępując zgodnie ze wskazówkami powyżej nie sprawisz, że ktoś kiedykolwiek pomyśli, że Twoje okno pop-up może być zniechęcające. Jeśli nie będzie pojawiało się zbyt często, to już połowa sukcesu. Reszta to dobór tekstu, nagłówka, CTA, przykuwającej grafiki oraz gratisu lub korzyści.

Artykuł oceniono na:
5 (6 głosów)

Bartłomiej Kiljan

Co-founder agencji interaktywnej MobileTry z Olsztyna, świadczącej kompleksowe usługi przede wszystkim małym firmom. Specjalizacją agencji jest tworzenie stron internetowych i sklepów internetowych. Ponadto MobileTry prowadzi kampanie reklamowe w internecie oraz oferuje usługi z zakresu pozycjonowania.

Spodobają Ci się również: