Najlepsze miejsca na stronie do pozyskiwania adresów e-mail

Zobacz, które miejsca na stronie do pozyskiwania adresów e-mail mogą przynieść Ci najwięcej nowych subskrybentów. Sprawdź listę i pozyskuj adresy e-mail.

Budowanie bazy mailingowej na własnej stronie internetowej jest słusznym wyborem. E-mail marketing pozwala na spore możliwości w kwestii reklamy w internecie. Więc im wcześniej zaczniemy kolekcjonować adresy odwiedzających nas użytkowników, tym lepiej. Posiadając większą bazę adresów, możemy osiągnąć więcej pozytywnych wyników podczas działań reklamowych.

Jednak, aby być skutecznym, trzeba wiedzieć, jakie są najlepsze miejsca na stronie do pozyskiwania adresów e-mail. Oprócz standardowego okienka pop-up jest wiele innych metod i miejsc, aby skutecznie zachęcić użytkownika do wypełnienia formularza zapisu.

Sprawdź zatem listę skutecznych miejsc na stronie i zacznij powiększać liczbę subskrybentów.

Zaczynamy!

Najlepsze miejsca na stronie do pozyskiwania adresów e-mailowych:

1. Landing page.

Można śmiało przypuszczać, że landing page jest najlepszym miejscem spośród wszystkich przedstawionych w tym artykule. Dlaczego? Otóż strona tego typu (o ile jest dobrze zaprojektowana) posiada tylko jeden cel. Więc jeśli celem landing page’a jest pozyskanie subskrybenta, to użytkownik ma właściwie dwie opcje do wyboru na stronie. Albo zapisze się na listę, albo nie. Jest jasny cel, który może zostać osiągnięty. Proste.

Teraz spójrzmy na stronę internetową. Użytkownik na niej nie ma jednego celu, a kilka. Może przejrzeć wpisy blogowe, może zapoznać się z ofertą, wybrać wiele pozycji z menu itd. Po prostu ma kilka ścieżek i możliwości wyboru. Więc cel zapisu do bazy malinowej „konkuruje” z innymi celami na stronie i użytkownik nie posiada tak jasnej decyzji do podjęcia, jak w przypadku strony docelowej.

2. Wplatanie formularza w treść strony.

Kolejne miejsca na stronie do pozyskiwania adresów e-mail związane są z treścią. Często w naszych wpisach blogowych dotyczących projektowania lub użyteczności pod kątem użytkowników wspominamy o tym, żeby unikać jednolitych bloków tekstu, bez żadnych przełamywań. Jednym ze sposobów na przełamanie tekstu jest po prostu umieszczenie formularza zapisu do bazy. Może to być nawet przycisk, który po kliknięciu otworzy okienko zapisu.

Jest to bardzo dobra praktyka, w szczególności przy wpisach blogowych. Trzeba mieć na uwadze, że oferując coś w zamian (np. e-book) mamy o wiele większe szanse na sukces. Użytkownicy nie będą dzielić się własnym adresem e-mail ot tak sobie. Muszą mieć z tego korzyść.

Połączenie wabika plus formularza wplecionego w treść może przynieść zaskakująco dobre rezultaty. Ponadto, wykazując się sprytem, staniemy się jeszcze bardziej skuteczni. Co to za spryt? Zobacz poniższy przykład.

Posiadasz wpis na blogu, w którym prezentujesz, jak zrobiłeś drewniany domek dla dziecka. Opisujesz, ile szczęścia sprawia domek, pokazujesz zdjęcia malucha, jak się świetnie bawi oraz nadmieniasz, ile musiałeś w niego włożyć pracy i czasu. Większość czytelników jest zachwycona i z pewnością po przeczytaniu takiego artykułu w ich głowach tworzy się myśl „ciekawe jak go zrobił” lub „też bym chciał taki zrobić”. W związku z tym, na koniec artykułu umieszczasz formularz zapisu do newslettera, gdzie w zamian za mail, użytkownik otrzyma gratis w postaci poradnika PDF, który opisuje krok po kroku etapy budowania domku – sukces gwarantowany!

3. CTA na stronie produktu.

Strony produktów, gdzie umieszczamy przycisk CTA (wezwanie do działania), to kolejne fantastyczne miejsca na stronie do pozyskiwania adresów e-mail. Najlepiej umieścić taki przycisk obok przycisku „Dodaj do koszyka”. Tutaj również można zastosować wabik – w postaci rabatu na zakup. Zostawiamy adres e-mail, a w prezencie otrzymujemy rabat na produkt.

4. Jako pozycja w menu.

Wygląd stron internetowych z biegiem czasu się zmienia. Trendy ulegają dynamicznym zmianom, jednak jest jeden element, który zawsze pozostaje w tym samym miejscu, pełniąc cały czas identyczną funkcję – menu nawigacyjne.

Menu skupia na sobie bardzo dużo uwagi. Jest często klikane przez użytkowników, więc świetne sprawdza się jako miejsce do pozyskiwania adresów e-mail. Najlepiej sprawdza się, gdy po kliknięciu pojawia się okienko zapisu do bazy, zamiast przechodzenia na kolejną podstronę serwisu.

Dodatkowo ważne jest, jak nazwiesz taką pozycję w menu. Pamiętaj o zasadach dobrego przycisku CTA.

5. Welcome Mat.

Welcome Mat jest najlepiej konwertującym dodatkiem aplikacji SumoMe. Jest to swego rodzaju okienko pop-up, które pojawia się nad całą zawartością strony, rozciągając się na całej szerokości ekranu.

Tego typu funkcjonalność jest o tyle dobra, że nie ma szans, aby użytkownik ją przeoczył. Można pomyśleć, że w takim razie jest bardzo inwazyjna. Jednak skoro osiąga najlepszą konwersję spośród możliwości, jakie oferuje SumoMe (jeden z liderów na rynku), nie należy jej lekceważyć.

W tym wypadku, aby okienko z sukcesem zachęcało użytkowników do zapisu, warto postawić na zachęcający nagłówek i wyeksponowanie korzyści z zostawienia adresu e-mail.

6. Standardowe okienko pop-up.

Klasyka w tym wydaniu. Wskazując najlepsze miejsca na stronie do pozyskiwania adresów e-mail, nie można pominąć absolutnej oczywistości, jaką jest okienko pop-up.

Ogółem nie cieszy się ono zbyt dobrą opinią. Wiele słyszy się o tym, że użytkownicy bardzo negatywnie je odbierają. Jednak patrząc na to, jakie przynosi rezultaty, wszystkie te opinie pozostają bezpodstawne.

Owszem, jeśli okienko atakuje nas z każdej strony, wyskakuje co chwila i jest po prostu uporczywe – krew nas zalewa. Jednak jeśli jest przemyślane, pojawia się w dużym odstępie czasu, to nie można mówić, że jest nachalne. W dodatku okienko można łatwo zamknąć. Wystarczy jeden klik i po krzyku.

Okienko pop-up obecnie ma wiele możliwości pojawienia się. Może pokazywać się po określonym czasie, na konkretniej podstronie, wyskakiwać przy opuszczeniu serwisu, pojawiać się z boku, z góry itd. Tak więc, jeśli podejdziemy do sprawy z głową, mamy dużą szansę na sukces.

Właściciele serwisów internetowych wręcz boją się stosować wyskakujące okienko, jednak widząc, jakie przynosi efekty – zmieniają zdanie.

7. Przyklejenie przycisku do bocznej krawędzi.

Tego typu rozwiązania kojarzą się nam zazwyczaj z różnymi przyciskami do mediów społecznościowych, które po najechaniu pokazują statystyki lub z live chatami. Warto jednak wykorzystać tę metodę, aby umieścić tam przycisk zachęcający do subskrypcji naszego newslettera.

Plusem tego rozwiązania jest to, że użytkownik cały czas widzi przylepiony z boku przycisk, więc jest spora szansa na reakcję z jego strony.

Co więcej, przycisk powinien być na tyle mały, aby nie był frustrujący, a zarazem wyróżniał się na tle zawartości – pamiętaj o tym.

8. Formularz kontaktu.

Praktycznie każdy formularz kierujący zapytanie na stronie zawiera pole ze wpisaniem adresu e-mail. Można to łatwo wykorzystać do przypisania go do bazy subskrybentów.

W tym celu wystarczy dodać checkbox, gdzie użytkownik może jednym kliknięciem zaznaczyć, czy chce przy okazji wysyłania zapytania zapisać się do newslettera.

Pamiętać tylko należy, aby informacja ta była widoczna i jasna dla użytkownika. W przeciwnym razie narazimy się na negatywny odbiór.

9. Górny pasek nad menu.

Tego typu rozwiązanie porównać można do dolnego paska zawierającego informacje o plikach cookies. Ten sposób można zaadaptować do pozyskiwania adresów e-mail, z tym że umieszczając go na górze strony, zaraz nad menu.

Górna krawędź strony, tak jak i wspomniane menu, jest zawsze widoczna dla użytkownika, więc może okazać się trafnym wyborem przy okazji poszukiwania idealnego miejsca na stronie do pozyskiwania adresów e-mail.

10. Slider.

Popularny element w ostatnich latach, choć powoli się już od niego odchodzi. Slidery są mniejsze, większe, jednak zawsze mają ten sam schemat – obrazek w tle + nagłówkowe hasła + przycisk.

Więc jeśli zależy nam na budowaniu bazy, możemy wykorzystać właśnie slider, który nawoływać będzie do subskrypcji. Niewątpliwie zaletą tego miejsca jest to, że użytkownik zawsze je zauważy i będzie miał możliwość podjąć interakcję z elementem.

11. Najczęściej odwiedzana podstrona.

Można również przejrzeć statystyki Google Analytics, które odpowiedzą nam na pytanie, która podstrona serwisu jest najczęściej odwiedzana. Oczywiście prócz strony głównej. Może to być np. strona „O nas” lub któraś ze stron ofertowych.

Ważne, aby to wykorzystać na własną korzyść. Wobec tego można umieścić tam wyraźną sekcję nakłaniającą do subskrypcji. Dobrze też nie umieszczać jej na samym początku, tylko w dalszych częściach podstrony. W ten sposób dajemy sobie kolejną szansę na zwiększenie liczby adresów e-mail w naszej bazie.

12. Na koniec tradycja, czyli sidebar i stopka.

Podobnie jak okienko pop-up, tak sidebar należy do klasyki, jeśli chodzi o rozlokowanie formularza zapisu do newslettera. Z pewnością spotkałeś wiele tego typu rozwiązań w internecie.

Prawdę pisząc, jest to najmniej działający sposób spośród wszystkich jakie zebrałem. Z racji tego, że nie jest tak rzucający się w oczy, jak pozostałe miejsca. Niemniej jednak warto go umieścić właśnie z racji popularności. Wielu użytkowników kojarzy to miejsce właśnie z newsletterem, więc dodanie tam formularza z pewnością jest w dalszym ciągu dobrym wyjściem.

Może nie będzie to główne miejsce, w którym notujemy największą liczbę zapisów, więc warto potraktować je bardziej jako uzupełnienie pozostałych lokalizacji. Ewentualnie jeśli bardzo zależy nam na widoczności, możemy stworzyć bardziej rzucający się w oczy element, np. baner, który dodatkowo zachęci użytkownika grafiką, a nie tylko samym hasłem i polem formularza.

Ze stopką jest bardzo podobnie. Często umieszczany jest tam formularz zapisu, jednak spójrzmy prawdzie w oczy – rzadko kiedy użytkownik dociera do samego końca danej podstrony, a tym bardziej przegląda zawartość stopki. Więc to miejsce bardziej polecam jako alternatywę niż jako główną lokalizację.

Podsumowanie – sprawdzone miejsca na stronie do pozyskiwania adresów e-mail

Zebrałem – moim zdaniem – najlepsze miejsca, aby umieścić formularz zapisu do newslettera. Jest wiele pozycji, więc każdy znajdzie dla siebie jakieś miejsce do eksperymentów. Ważne jest, aby nie bać się używać wyskakujących elementów na stronie. Jeśli rozsądnie do tego podejdziemy, tylko na tym zyskamy.

Najlepiej jednak przetestować kilka rozwiązań i sprawdzić, które miejsca na stronie do pozyskiwania adresów e-mail są dla naszego serwisu najkorzystniejsze. W ten sposób dowiemy się, co działa, a co jest tylko zbędnym dodatkiem do naszej strony.

Artykuł oceniono na:
5 (4 głosy)

Bartłomiej Kiljan

Co-founder agencji interaktywnej MobileTry z Olsztyna, świadczącej kompleksowe usługi przede wszystkim małym firmom. Specjalizacją agencji jest tworzenie stron internetowych i sklepów internetowych. Ponadto MobileTry prowadzi kampanie reklamowe w internecie oraz oferuje usługi z zakresu pozycjonowania.

Spodobają Ci się również: