Najczęstsze błędy newsletterów – jak ich skutecznie unikać?

Jakie są najczęstsze błędy newsletterów? Jak nauczyć się ich unikać? Odpowiedzi na te oraz wiele innych pytań znajdziesz w tym wpisie dotyczącym mailingu.

Pozyskiwanie adresów e-mailowych jest świetną metodą na to, aby generować stałych odwiedzających. Dzięki temu masz szansę wysyłać newsletter – coś, co znakomicie buduje trwałą publikę.

Jednakże skuteczny e-mail marketing nie jest tak prosty, jak może się to wydawać na pierwszy rzut oka. Istnieje wiele pułapek, których należy się wystrzegać.

Niniejszy wpis przypomina o tym, jak budować listę mailingową z ominięciem licznych błędów. O jakich błędach mowa? Ich listę znajdziesz poniżej.

Jakie są najczęstsze błędy newsletterów?

1. Nieatrakcyjna oprawa graficzna.

Tak jest, najczęstsze błędy newsletterów skupione są przede wszystkim wokół nieatrakcyjnego wyglądu e-maili. Jaki sens ma wysyłanie mailingu, jeżeli jego design nie zachwyca?

Aspekt wizualny jest niezwykle istotny. Opakowanie musi być co najmniej dobre, aby ktokolwiek zainteresował się jego zawartością. Zupełnie jak z jedzeniem – przecież mówi się, że najpierw „jemy oczami”.

Najczęstsze błędy newsletterów – szablony

Spójrz na powyższą grafikę. Prezentuje ona przykładowe szablony e-maili, z których można skorzystać dzięki usłudze MailChimp. Jest to dobry sposób na start – użycie gotowych schematów, które stanowczo uproszczą pracę i stworzą odpowiednią prezencję.

2. Kiepski tytuł e-maila.

Kilka miesięcy temu na naszym blogu opublikowaliśmy tekst o tytułach e-maili zwiększających open rate (czyli „otwieralność”) wiadomości. Pomimo upływu pewnego czasu tekst ten absolutnie nie stracił na ważności – zawarte w nim porady są aktualne po dziś dzień.

Najczęstsze błędy newsletterów bardzo często dotyczą doboru niewłaściwego tematu e-maila. Jak znaleźć ten odpowiedni?

Po pierwsze – określ cel, jaki przyświecać ma Twojemu mailingowi. Czy ma to być zachęcenie do odwiedzenia strony internetowej? A może po prostu chcesz edukować swoich subskrybentów w danym temacie?

Po drugie – ustal formę mailingu. Czy ma być on przedstawiony na zasadzie listy porad? Wypowiedzi ekspertów? A może w mailingu ma się znaleźć jakiś kupon rabatowy?

Po trzecie – dopasuj przekaz do grupy docelowej. W tym momencie odsyłam Cię do tekstu, o którym wspomniałem na początku tego podpunktu. Znajdziesz tam aż 31 przykładów, według których z pewnością uda Ci się stworzyć idealny tytuł dla Twojego mailingu.

3. Nieodpowiednia pora wysyłki.

Kiedy wysyłać e-maile?

Spójrz na powyższy wykres, który ponownie pochodzi z serwisu MailChimp. Widać na nim wyraźnie, że subskrybenci preferują otrzymywać e-maile od poniedziałku do piątku z lekkim wskazaniem na czwartek. Wziąć trzeba pod uwagę kilka kwestii:

  • weekendy, podczas których mamy inne zajęcia na głowie
  • poniedziałki, kiedy wiele osób ma kiepski humor z racji konieczności powrotu do rzeczywistości
  • piątki, które z racji rozpoczynającego się weekendu bywają mniej atrakcyjnym momentem na wysyłanie e-maili

Są to oczywiście bardzo ogólne wnioski, jednak warto jest mieć je na uwadze.

Pamiętaj też o tym, że nie ma lepszej metody od poznania idealnego momentu wysyłki niż przeprowadzenie testów. Każdy przypadek jest inny, więc nie można za każdym razem trzymać się ogólnych preferencji.

4. Brak CTA.

newsletter-call-to-action

Spójrz na to, w jaki sposób Olark zamieszcza CTA we własnych e-mailach. Właśnie tak to powinno wyglądać.

Przycisk wzywający do działania musi być dostatecznie wyróżniający się oraz widoczny. Musi odznaczać się nie tylko rozmiarem, ale przede wszystkim kolorystyką.

Skoro Twój mailing ma jakiś cel, to pomóż użytkownikom w jego realizacji. Właściwie wyróżniony przycisk doskonale zdaje tu egzamin.

5. Nuda.

Nie da się ukryć, że w mailingu musi się coś dziać. Inaczej wiadomość wyląduje w koszu lub – co gorsza – użytkownik wybierze opcję „Anuluj subskrypcję”.

Istnieje wiele różnych „chwytów”, które możesz wykorzystać podczas tworzenia wiadomości. Najczęstsze błędy newsletterów niestety dotyczą po prostu braku kreatywności.

Ponownie powołam się na wymieniony już wcześniej tekst o sposobach na zwiększenie open rate newslettera. Wymienione zostały w nim również rodzaje newsletterów, jakie możesz zastosować. Spójrz, co może zawierać Twój mailing:

  • studium przypadku
  • poradnik
  • instrukcja typu „zrób to sam”
  • porównanie
  • wypowiedzi ekspertów
  • chwalenie się osiągnięciami
  • sezonowa oferta promocyjna

Jak widać, pomysły są naprawdę przeróżne. Warto więc sięgnąć po coś, co nie będzie zwyczajnie nudziło czytelników. Pozwól im zapamiętać Twoje e-maile.

6. Brak akcentu na social media.

Od mediów społecznościowych nie da się uciec. Jeśli prowadzisz różne profile w social media, wtedy koniecznie wspomnij o tym w swoich e-mailach.

Po prostu umieść odpowiednie ikony. Użytkownicy często przeglądają pocztę przy pomocy urządzeń mobilnych. Istnieje duża szansa na to, że wejdą na Twój profil w mediach społecznościowych, korzystając z odpowiedniego odnośnika w wiadomości. Pamiętaj tylko o tym, aby był on dostatecznie duży – nikt przecież nie lubi „celować” palcem w zbyt małe obiekty.

7. Nieprawidłowe śledzenie efektów.

Najczęstsze błędy newsletterów skupione są także wokół niewłaściwego śledzenia efektów wysyłanego mailingu lub – co gorsza – całkowitego braku mierzenia efektywności.

Testowanie, gromadzenie danych i ich późniejsza analiza to jedyny skuteczny sposób na pozyskiwanie coraz większej liczby adresów e-mailowych.

W jaki sposób śledzić skuteczność mailingu?

Podpowiadam dwa podejścia.

Pierwsze to skorzystanie z funkcjonalności MailChimpa. Odnośnik widoczny obok zawiera informacje na temat ogromnej liczby danych, jakie możesz uzyskać dzięki analizie swoich kampanii z użyciem wspomnianego narzędzia.

Z kolei drugie to wykorzystanie Google Analytics. Artykuł (anglojęzyczny) zamieszczony na łamach Smart Insights powie Ci na ten temat o wiele więcej.

8. Błędy.

Nie pozwól, aby ktoś zraził się do Twojego newslettera przez tak błahy powód, jak błędy ortograficzne czy interpunkcyjne.

Jest to (tylko z pozoru) drobnostka, jednak nawet nie wiesz, jak wiele osób reaguje negatywnie na coś, co jest przygotowane po prostu niedbale.

Oprócz standardowych narzędzi sprawdzających pisownię (które można znaleźć obecnie niemal w każdym edytorze tekstu), możesz skorzystać też np. z LanguageTool. Wykorzystujemy tę usługę do sprawdzania błędów na naszej stronie i polecamy ją z całego serca. Jest na tyle uniwersalna, iż możesz ją wykorzystywać na wielu platformach – Chrome, Firefox, OpenOffice lub jako samodzielną aplikację.

Najczęstsze błędy newsletterów - pisownia

Widok przykładowego sprawdzania tekstu w LanguageTool.

9. Niewłaściwe narzędzie mailingowe.

Ostatnie, kluczowe pytanie – w jaki sposób wysyłać newslettery? Jakie narzędzie do tego służy?

Na rynku istnieje naprawdę dużo pomocnych usług. Oprócz wymienianego już MailChimpa mogę polecić:

Wymienione wyżej usługi możesz testować absolutnie za darmo. Masz więc szansę na dogłębne zapoznanie się z każdą z nich.

Najczęstsze błędy newsletterów – podsumowanie

Wysyłanie skutecznego mailingu może być stosunkowo łatwe. Oczywiście o ile trzymasz się pewnych kluczowych zasad, którymi rządzi się ta specyficzna dziedzina marketingu.

Część z nich wymieniłem w niniejszym wpisie.

A może Ty znasz jeszcze jakieś inne kwestie, o których należy pamiętać podczas wysyłania skutecznych newsletterów? Jeśli tak, to koniecznie wspomnij o tym w sekcji komentarzy.

Artykuł oceniono na:
5 (4 głosy)

Michał Ziółkowski

Co-founder agencji interaktywnej MobileTry z Olsztyna, świadczącej kompleksowe usługi przede wszystkim małym firmom. Specjalizacją agencji jest tworzenie stron internetowych i sklepów internetowych. Ponadto MobileTry prowadzi kampanie reklamowe w internecie oraz oferuje usługi z zakresu pozycjonowania.

Spodobają Ci się również: