Tworzenie nagłówków – wskazówki polecane przez ekspertów

Tworzenie nagłówków to bardzo ważna czynność podczas pisania artykułów na blogu. Sprawdź, jakie wskazówki polecane są przez największych ekspertów w branży.

Podobny temat poruszałem już w moim poprzednim wpisie dotyczącym pisania idealnych tytułów na blogu. Wtedy jednak opisałem kilka sugestii opartych własnymi przemyśleniami. Dziś z kolei rozpatrzę tworzenie nagłówków, jednak na podstawie tego, co sugerują inne zagraniczne serwisy. Wybrałem te, które są popularne oraz mają duże uznanie wśród czytelników na całym świecie. Zaprezentuję tutaj kilka różnych podejść i strategii, jakie polecają najlepsi – a jak się uczyć, to właśnie od nich.

Tworzenie nagłówków oczami ekspertów

1. Neil Patel.

Niekwestionowany lider, jeśli chodzi o pozyskiwanie wartościowego, generującego nowych klientów, ruchu na strony internetowe. Jego blog odwiedzają miliony czytelników, a wpisy charakteryzują się dostarczaniem jak najbardziej merytorycznej, wartościowej oraz obszernej wiedzy.

Jak sugeruje Neil Patel, tworzenie nagłówków powinno odbywać się przede wszystkim z myślą o czytelniku. Nagłówki powinny być dla nas, czyli dla odbiorców:

  • unikalne
  • bardzo specyficzne
  • użyteczne
  • powinny przekazać uczucie pilnej potrzeby przeczytania

Oczywiście nie sposób się z tym nie zgodzić, jednak czwarty podpunkt jest lekko kontrowersyjny. Artykuły, które są długie (mają np. ponad 2000 słów) wymagają dłużej chwili na ich przejrzenie czy przeczytanie. Czyli nagłówek oddaje znaczenie i wartość, jednak czytelnicy nie muszą być zmuszani od razu do interakcji z nim.

Kolejna porcja wskazówek opera się na bardziej o techniczne aspekty, czyli:

  • Twórz krótkie nagłówki. Maksymalna ilość znaków, jakie akceptuje Google to 55. Jeśli liczba ta będzie większa, Twój nagłówek nie wyświetli się w pełni w wynikach wyszukiwania.
  • Zachowaj płynność. Na przykład, jeśli tytuł składa się z 6 wyrazów, czytelnik zazwyczaj przeczyta 2 pierwsze i 2 ostatnie słowa. Dodatkowo, jeśli wszelkie wyrazy wypełniające (tj. na, z, i, jak itp.) zostaną usunięte z nagłówka, to tytuł nadal powinien zachować większość treści, pozwalającej zrozumieć sens nagłówka.
  • Wstaw słowo kluczowe z długim ogonem. Wstawienie krótkiego słowa kluczowego jest łatwe. Umieszczenie w dość sensowny sposób frazy z tzw. długiego ogona jest o wiele trudniejsze, aczkolwiek warte zastanowienia.
  • Zastosuj negacje w nagłówku. Tytułów w stylu „Jak tworzyć dobre nagłówki” może być wiele. Jednak ich zanegowanych opcji jest o wiele mniej. Takie nagłówki mogą generować większą uwagę, a wynika to z faktu, że ludzie mają tendencję do unikania bólu, niż korzystania z przyjemności.
  • Używaj interesujących przymiotników. Wzmocnią przekaz i przykują uwagę odbiorcy. Mowa tu o słowach takich jak: niesamowite, unikalne, wyjątkowe, fascynujące itp.
  • Personalizacja przyciąga czytelnika. Czasami nakreślona korzyść znajdująca się w nagłówku nie jest wystarczającą zachętą do kliknięcia. Zamiast korzyści, można wstrzyknąć nutkę osobistych akcentów, np. „Nie mogłem uwierzyć w te wyniki”, „Nie sądziłem, że to zdziała takie cuda”.

Wydawać by się mogło, że używanie tych wszystkich wskazówek może okazać się bardziej męczące, niż sprawiające jakąkolwiek radość. Nawet jeśli myśli się o jak największej klikalności nagłówka, można odnieść wrażenie, że tymi trikami staramy się oszukać czytelnika. Jednak nic bardziej mylnego, Twoim celem jest zapewnienie jak najlepszych wrażeń odbiorcy. Pamiętaj również, że nagłówki powinny być naturalne i trafne. Jeśli obiecujesz jakieś korzyści – dopilnuj, aby zostały one spełnione.

2. Copyblogger.

Sprawdźmy teraz, co sugeruje serwis poświęcony blogowaniu, czyli Copyblogger.

Serwis ten podaje, aby tworzenie nagłówków było specyficzne. Jak to rozumieć? Z pewnością nie chcesz mieć nagłówka tego typu:

Nagłówek powinien zawierać korzyści, obietnice i powodować silne uczucie pilności, które nakłania od razu do przeczytania. Lepszym wyjściem jest taki nagłówek:

Przeanalizujmy ten przykład. Masz słowo „nowy”, które jest tzw. słowem mocy. Masz główny motyw, który przedstawia, co zawiera artykuł, czyli „tworzenie świetnych nagłówków”. Sam wyraz opisujący nagłówek można jeszcze bardziej wzmocnić, np.

  • „przyciągające uwagę nagłówki”
  • „nagłówki generujące ruch”
  • „nagłówki, które zarabiają”

Fraza „w 5 minut” to część obietnicy, którą trzeba dotrzymać. Jednak lepiej podawać autentyczne czasy, bez zaniżania. Natomiast w przypadku długiego zakresu czasowego omijać w ogóle ten zwrot. Spójrz na nagłówek w takiej postaci:

Z pewnością będzie wyróżniał się czymś unikalnym. Jednak czy będzie warto? Raczej nie. Czas jest dla każdego bardzo cenny, więc reakcja na słowo „5 godzin” będzie zapewne odpychająca.

Ostatnią częścią nagłówka jest fraza „gwarantuję to!”. Choć w moim odczuciu nie jest to coś, co osobiście bym polecał. Z tego względu, że w niektórych przypadkach po prostu nie można czegoś zagwarantować. Wszystko zależne jest od tematyki artykułu. Akurat z tym słowem byłbym ostrożny. Tym bardziej że w przypadku niedotrzymania tej obietnicy możesz stracić reputację.

3. Content Marketing Institute.

Kolejnym i zarazem ostatnim z dzisiejszych naszych ekspertów jest Content Marketing Institute. Jest to serwis, który na swoim blogu porusza wiele kwestii związanych właśnie z szeroko rozumianym marketingiem treści.

Tworzenie nagłówków polecają oprzeć o 7 zasad, oto one:

1) Rozpocznij od podstawowych składników.

Jeśli jeszcze nie masz wprawy w tworzeniu nagłówków, nie ma potrzeby iść dalej. Skup się na podstawach, czyli pomyśl o Twojej publiczności. Co przegapią, jeśli nie przeczytają Twojego artykułu? Co możesz im zaoferować?

2) Nie przesadź z SEO.

Do nagłówka dodaj tylko jedną frazę kluczową. Aby jedynie wyłapać temat przewodni artykułu oraz polepszyć wyniki w wyszukiwarce. Nie upychaj wszędzie słów kluczowych, bo uznane to będzie za coś sztucznego i tworzonego pod roboty indeksujące.

3) Nie dawaj od razu całego „chleba”.

Zostaw trochę tajemniczości w nagłówku. Nie wyjawiaj wszystkiego od razu. Zamiast całego bochenka chleba, daj kilka kromek. Zostaw sobie asa w rękawie. Po prostu.

4) Nie myśl wąskotorowo.

Twórz nagłówki z myślą taką, aby przyciągały one uwagę w krótkim zakresie czasu (np. post na Facebooku) oraz w dłuższym przedziale czasowym (np. w wyszukiwarce Google).

5) Sprawdź, jak to robi konkurencja.

Obserwuj blogi o podobnej tematyce. Będziesz znał wtedy aktualne trendy oraz dowiesz się, co najbardziej przykuwa uwagę w Twojej niszy.

6) Dopasuj nagłówek do serwisu.

Różne nagłówki powinny być wykorzystywane do innych serwisów. Inaczej będzie wyglądać on na Facebooku, inaczej na Twitterze. Każdy serwis, mniej lub bardziej, charakteryzuje się własnym stylem.

7) Używaj odpowiednich słów.

Przedstaw cel artykułu, korzyści oraz dodaj słowa, które sprawią, że czytelnik wejdzie w interakcję z Twoim wpisem.

Tworzenie nagłówków – podsumowanie

Tworzenie nagłówków jest ważnym czynnikiem całego artykułu. To on decyduje, czy użytkownik zechce go kliknąć, czy nie. Źle napisany nie przyniesie praktycznie żadnych kliknięć i reakcja ze strony odbiorcy będzie znikoma. Dlatego też zebrałem rady z trzech różnych wartościowych źródeł, aby mieć szerszy ogląd na cały temat. Jak widać, każdy ma swoje strategie i wskazówki. Teraz nie pozostaje Ci nic innego jak wypróbować te techniki i obserwować reakcje czytelników. Wszystko zaczyna się od nagłówka – nie wolno zaniedbać tego aspektu tworzenia treści.

Artykuł oceniono na:
5 (5 głosów)

Bartłomiej Kiljan

Co-founder agencji interaktywnej MobileTry z Olsztyna, świadczącej kompleksowe usługi przede wszystkim małym firmom. Specjalizacją agencji jest tworzenie stron internetowych i sklepów internetowych. Ponadto MobileTry prowadzi kampanie reklamowe w internecie oraz oferuje usługi z zakresu pozycjonowania.

Spodobają Ci się również: