Tworzenie treści pod kątem konwersji – 6 popełnianych błędów

Czy tworzenie treści pod kątem konwersji ma sens? Oczywiście, ale tylko jeśli nie popełnia się błędów. Sprawdź, co możesz robić źle i poznaj zdrowe nawyki.

Strony internetowe tworzone są często z myślą o pozyskiwaniu nowych klientów. Ma to być swego rodzaju wizytówka, na której potencjalny klient może dowiedzieć się czegoś o danej firmie i podjąć jakąś akcję.

No właśnie – akcję. Jest wiele sposobów na to, aby naprowadzać odbiorców na wykonanie określonych działań i tym samym przekształcać ich w klientów. Nawet tworzenie treści pod kątem konwersji może pomóc Ci w pozyskaniu kolejnego klienta.

Ważne jest tylko to, aby podczas tworzenia takiej treści nie popełnić podstawowych błędów, które zamiast nakłonić do skorzystania z oferty, zadziałają zupełnie odwrotnie. Sprawdźmy więc, jak uchronić się od pewnych złych nawyków.

Zaczynamy!

Jak nie powinno wyglądać tworzenie treści pod kątem konwersji?

1. Za długi, męczący wstęp.

Gdzie można popełnić pierwszy błąd w tworzeniu treści pod kątem konwersji? Na starcie, czyli we wstępie.

Początek tekstu jest bardzo ważny, ponieważ od niego wszystko się zaczyna. Dlatego dobrze jest już od samego początku zaciekawić odbiorcę, aniżeli go zrażać. Wiadomo.

Jeśli początek się nie spodoba, to zawsze można go pominąć i przewinąć od razu dalej. Jednak to już na starcie takimi małymi, destrukcyjnymi kroczkami rozstraja czytelnika. W gorszym wypadku odbiorca uzna, że dalszy tekst jest bezużyteczny i go od razu przekreśli, nie czytając dalszych kwestii, które są zresztą najważniejsze.

Jak powinien wyglądać dobry wstęp?

Powinien przedstawiać ogólny problem, który należy rozwiązać. Dobrze, jeśli dodatkowo wyjaśni, czego można dowiedzieć się z dalszej treści oraz co zyska czytelnik, który poświęci swój czas na przeczytanie dalszych fragmentów tekstu.

Dobrze jest również postawić się w roli czytelnika i pokazać, że też zmagasz się z tym samym problem, co oni, jednak masz rozwiązanie, które Ci pomogło i chcesz podzielić się tą informacją z innymi. Taki zabieg już na starcie nawiąże więź na linii autor – czytelnik. I o to chodzi.

2. Mało pomocne nagłówki i podnagłówki.

Tworzenie treści pod kątem konwersji to nie tylko sama treść, która ma w czytelnikach wzbudzać emocje i powodować chęć wykonania danej akcji. Aby treść dało się przeczytać w całości, tekst musi przede wszystkim to umożliwiać.

Jak to rozumieć? Pomyśl sobie, czy dotrwałbyś to końca tekstu, który jest długi, jest pisany ciągiem, bez jakiekolwiek przełamania? Ja też nie. Stosuj więc nagłówki oraz podnagłówki, które nie tylko stworzą strukturę dla treści, ale również pomogą w jej przeczytaniu. Dadzą odpocząć od długiej i nudnej kolumny tekstu oraz pomogą wyłapać te informacje, które dla odbiorcy są najważniejsze.

3. Za mało konkretnych informacji w treści.

Zauważ, że duża część tworzonych treści to tak naprawdę dzielenie się wiedzą oraz spostrzeżeniami z innymi. Dlatego zresztą czytane są tego typu treści, aby dowiedziesz się czegoś, usprawnić coś w danej kwestii lub rozwiązać problem.

Z drugiej jednak strony spójrz, jak wiele treści jest niby poradnikowa, niby ma w czymś pomóc, jednak w gruncie rzeczy tego nie robi. Zaczynasz czytać tekst z myślą, że dowiesz się cennych wskazówek, a na koniec uświadamiasz sobie, że tak naprawdę owe „porady” są bezwartościowe. To kolejny błąd w kwestii tworzenia treści pod kątem konwersji.

4. Brak odpowiedzi na kluczowe pytania.

W tworzeniu treści pod kątem konwersji można łatwo zbić się z tropu. Przekłada się to na zbyt długi i rozwleczony tekst, który w dodatku zbacza z toru oraz porusza kwestie mało istotne, pomijając te najważniejsze aspekty.

Dlatego dobrze jest założyć sobie plan, który pozwoli zweryfikować czy wszystkie aspekty zostały poruszone, a treść jest wartościowa. Przykładowy tego typu plan może zawierać następujące kwestie:

  • przemyślany i chwytliwy tytuł
  • do kogo skierowany jest tekst, do jakiej grupy docelowej
  • problem, który przedstawiasz i rozwiązujesz
  • gotowe rozwiązanie, które działa i zamierzasz opisać
  • dobre przykłady, historie czy anegdoty pokrewne z danym tematem
  • odnośniki do źródeł oraz adekwatne zdjęcia
  • nagłówki, które pozwolą lepiej zorganizować treść

Mając odpowiedzi i zarys informacji na powyższe kwestie, mamy pewność, że utrzymamy skupienie na treści oraz nie zbłądzimy w poruszanym temacie i odpiszemy go odpowiednio.

5. Brak wezwania do działania.

Jeśli piszemy o tworzeniu treści pod kątem konwersji, to nie może zabraknąć i tego punktu. Upewnij się, że na koniec artykułu lub w jego trakcie odeślesz czytelnika do podjęcia konkretnej akcji, na której Ci zależy.

Dobrym przykładem są sklepy internetowe, które mogą odsyłać z bloga do konkretnych produktów lub innych pokrewnych artykułów, które będą generować sprzedaż. Oto takie luźne przykłady:

  • Wpis na temat tego, jak wybrać buty do biegania, może odsyłać do konkretnej recenzji danego modelu, gdzie czytelnik jeszcze bardziej zapozna się z danym modelem lub kierować od razu do konkretnej oferty w sklepie internetowym.
  • Ten sam wpis na temat wyboru butów do biegania może również odsyłać do checklisty, która zawiera dziesięć pytań, które należy zadać sprzedawcy, kupując pierwszy raz buty do biegania. Lista ponadto byłaby dostępna tylko po wypełnieniu krótkiego formularza. W ten sposób ponadto można budować z sukcesem listę mailingową.

Warto dodać, że tego typu wezwania do działania często udaje się wpleść naturalnie w treść, aby użytkownik nie podejrzewał od razu, że jest to celowe i nachalne „wciskanie” czegoś. Działa to na zasadzie pokrewnych tematów, które po prostu linkowane są między sobą. Nie ma więc efektu naciągania na coś i nie trzeba na siłę tego robić.

6. Brak nawigacji oraz właściwej struktury tekstu.

Przeanalizuj stworzony tekst pod kątem tego, czy jest on dostatecznie łatwy w przeczytaniu. Wspomniane w punkcie drugim nagłówki to niejedyna forma nadania treści pewnych walorów, ułatwiających jej czytanie. Pamiętaj, że dobrze jest przełamać treść wypunktowaniem lub kolejnym podnagłówkiem. Szczególnie kiedy tekst porusza wiele odrębnych kwestii. Tego typu struktura zda egzamin idealnie.

W przypadku długich treści świetną metodą jest wstawienie swego rodzaju menu na początku, które będzie odsyłało czytelnika do konkretnego miejsca. Tego typu interakcje wzbudzają pozytywne odczucia użytkownika na stronie, a to w dużej mierze jest istotą konwersji.

Tworzenie treści pod kątem konwersji – podsumowanie błędów

Da się zapewne zauważyć, że w dużej mierze konwersja treści to praca nie tylko z samym tekstem, ale również z aspektami wokół niego.

Pamiętaj, że czytelnik musi dowiedzieć się czegoś wartościowego z treści, musi być ona jasno i prosto opisana oraz przede wszystkim być łatwa do przyswojenia. Pomogą w tym przykłady, zarówno te słowne, jak i obrazkowe.

Aspekt wizualny również odgrywa ważną rolę, która ułatwia przeczytanie zawartości oraz pozwala dotrwać do końca tekstu, gdzie zazwyczaj jest właśnie miejsce na wezwanie do działania, budujące konwersje.

Artykuł oceniono na:
4.8 (5 głosów)

Bartłomiej Kiljan

Co-founder agencji interaktywnej MobileTry z Olsztyna, świadczącej kompleksowe usługi przede wszystkim małym firmom. Specjalizacją agencji jest tworzenie stron internetowych i sklepów internetowych. Ponadto MobileTry prowadzi kampanie reklamowe w internecie oraz oferuje usługi z zakresu pozycjonowania.

Spodobają Ci się również: