Utrzymywanie strony internetowej opartej o WordPressa – 8 porad

Utrzymywanie strony internetowej opartej o WordPressa

Strony internetowe mają to do siebie, że nie wystarczy wykonać ich raz i pozostawić w spokoju na lata.

Zwłaszcza te, które oparte są o system CMS WordPress, wypada cyklicznie doglądać i sprawdzać stan różnych składowych.

Wszystko dlatego, że WordPress jest środowiskiem wieloelementowym. Mamy do czynienia z aktualnie używanym motywem, zapewne kilkoma lub kilkunastoma wtyczkami, a także samym rdzeniem.

Są one tworzone i aktualizowane przez zupełnie niezależne od siebie środowiska. Programiści (lub ich zespoły) dbają o własne dodatki, co pewien czas wypuszczając w świat ich aktualizacje.

Ty również rozwijasz swoją stronę – dodajesz nowe treści, modyfikujesz te przestarzałe oraz usuwasz kompletnie niepotrzebne. Wypada więc dbać o to, aby Twoja praca nie poszła na marne. Po to właśnie dobrze jest robić kopie zapasowe.

Takich dobrych praktyk jest znacznie więcej. Pod spodem znajdziesz listę ośmiu z nich.

Jak wygląda utrzymywanie strony internetowej opartej o WordPressa? – 8 wskazówek

1. Regularnie aktualizuj rdzeń, wtyczki i motyw.

Jak już wspomniałem, WordPress jest środowiskiem złożonym. Tworzą go różne komponenty – w zasadzie niezależne od siebie, jednak mimo wszystko powiązane w jedną całość.

Autorzy dodatków nie robią ich aktualizacji dla zabawy. Dzieje się to głównie z trzech powodów:

  • dodanie nowych funkcji (np. rozszerzenie jakiejś wtyczki o kolejne możliwości)
  • zmodyfikowanie obecnego kodu lub naprawa wykrytych błędów
  • chęć poprawienia poziomu bezpieczeństwa

Właściwie każda z tych trzech kwestii już z osobna jest wystarczającym powodem do tego, by o aktualizacje dbać. W dodatku regularnie.

Dzięki temu minimalizujesz ryzyko tego, że ktoś wykorzysta lukę w kodzie Twojej strony i zrobi z nią coś złego (np. wprowadzi do niej niechciane przez Ciebie, spamerskie treści). Owszem, przed wszystkimi atakami nie da się ustrzec, lecz warto jest nie dawać komukolwiek dodatkowych okazji.

2. Wszelkie zmiany wprowadzaj w motywie potomnym.

Jest to kwestia, przez którą wiele osób nie aktualizuje swoich stron. A szkoda.

Otóż zarówno motywy, jak i wtyczki oraz sam rdzeń WordPressa mają to do siebie, że zmodyfikowanie ich kodu „na żywca” w momencie ich zaktualizowania skutkuje utratą naniesionych przez nas zmian. Nadpisują się one przez najnowszą wersję danego dodatku, którą wypuścili autorzy.

Dlatego też wszelkie zmiany można jak najbardziej wykonywać, lecz trzeba robić to z głową.

W przypadku modyfikacji wyglądu strony podstawą jest tzw. motyw potomny. Jest to taki minimotyw, który dziedziczy wszystko z „motywu rodzica” (który może być śmiało aktualizowany do woli) i zachowuje wszelkie zmiany naniesione ręcznie przez Ciebie.

Tym sposobem – jak to mówią – wilk syty i owca cała. Dysponujesz najnowszymi wersjami swojego motywu, jednocześnie robiąc na swojej stronie wszystko to, co Ci się tylko podoba.

Jeśli chodzi o wtyczki, sytuacja wygląda tu dość podobnie. Nie modyfikuje się kodu samych wtyczek, a ingeruje się w ich działanie poprzez tzw. akcje i filtry. Ich stosowanie również sprawia, że w momencie aktualizacji wtyczki nie tracisz stworzonego przez siebie kodu.

3. Raz na jakiś czas sprawdź stan strony poprzez Screaming Frog.

O Screaming Frogu wspomnieliśmy chociażby przy okazji wpisu na temat narzędzi pomocnych w rozwoju strony internetowej.

Utrzymywanie strony internetowej opartej o WordPressa powinno się wiązać z regularnym korzystaniem ze Screaming Froga dlatego, że program ten m.in.:

  • pokazuje wszelkie linki (zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne) ze statusem 404
  • wykrywa przekierowania adresów
  • pokazuje, jak dane podstrony wyglądają w wynikach wyszukiwania Google
  • generuje spis linków zewnętrznych
  • sprawdza, czy wszystkie obrazy mają przypisany do nich atrybut ALT

Co więcej, wyżej wymienione możliwości to jedynie kropla w morzu tego, co można znaleźć w całym programie.

Jest on co prawda przeznaczony dla nieco bardziej zaawansowanych użytkowników, lecz mimo tego nawet osoby, które jedynie nieco „liznęły” temat SEO, powinny niektóre informacje bez problemu zrozumieć.

4. Rób ręczne kopie zapasowe strony.

Utrzymywanie strony internetowej opartej o WordPressa nierozerwalnie wiąże się z wykonywaniem kopii zapasowych witryny.

Fakt, zdecydowana większość osób nie przejmuje się tym tematem z uwagi na to, że to firmy hostingowe wykonują takie kopie, lecz pomimo tego dobrze jest robić je we własnym zakresie.

Wszystko dlatego, że takie działanie dodaje kolejną warstwę ochrony. Tak, ktoś inny robi kopię – lecz nic nie stoi na przeszkodzie, abyś takową mógł wykonać również Ty.

Tym bardziej że znasz dokładny moment wykonania takiej kopii. Gdyby coś poszło nie tak, to wiesz, z jakiego konkretnie okresu możesz stronę przywrócić.

5. Korzystaj z rzetelnych testów prędkości.

Mowa przede wszystkim o narzędziach GTmetrix, Pingdom Website Speed Test i Google PageSpeed Insights. Każde z nich na swój sposób jest istotne.

Są one w stanie sprawdzić Twoją stronę internetową pod wieloma różnymi kątami, podrzucając wskazówki na temat tego, co konkretnie warto byłoby poprawić, jeśli chodzi o wydajność.

Mam jednak pewną radę – nie miej „fiksacji” na temat prezentowanych tam wyników. To, że dana strona otrzyma w którymś z tych narzędzi wynik 100/100 wcale nie oznacza, że taka witryna jest realnie lepiej zoptymalizowana od tej, która ma np. 85/100.

Dlaczego?

Ponieważ są to narzędzia. Działają one na bazie wprowadzonych do nich danych czy też algorytmów. To, że spełnienie jakiegoś zalecenia optymalizacyjnego zadowoli narzędzie, nie musi równać się z tym, że realni użytkownicy docenią tę zmianę. Odczucia algorytmu to nie odczucia człowieka.

Pamiętaj zatem o tym, aby nie zawsze ślepo wierzyć wskazówkom. Zdecydowanie lepiej jest rozważyć każdą z sugestii i ocenić, czy faktycznie przyniesie ona wymierne korzyści.

6. Wyłączaj nieużywane wtyczki.

Utrzymywanie strony internetowej opartej o WordPressa wiąże się także ze spychaniem na boczny tor wszystkiego, z czego nie korzystasz.

Masz w bibliotece mediów obrazy, których wiesz, że już na 100% nie użyjesz? Usuń je.

Wśród motywów znajdują się takie, których na pewno nie włączysz? Tak samo – do kosza.

Również, jeżeli nie chcesz już korzystać z dobrodziejstw, jakie daje ci jakaś wtyczka, to nie ma najmniejszego powodu, aby trzymać ją włączoną. Dezaktywuj ją, a w momencie, gdy jesteś przekonany, że nie będzie Ci już potrzebna, usuń ją.

Mówiąc krótko – chodzi o porządek. Jest to zdrowe zarówno dla „optycznego ogarnięcia” strony, jak i dla bazy danych WordPressa, która nie będzie musiała przechowywać i przetwarzać zbędnych danych.

7. Sprawdzaj stan w Google Search Console.

Porada ta oczywiście nie dotyczy wyłącznie WordPressa, lecz ogółem wszystkich stron internetowych.

Google Search Console dostarcza właścicielom witryn niezwykle istotnych informacji, głównie na temat stanu SEO strony.

Warto jest zaglądać tam regularnie i stosować się do wyszczególnianych zaleceń. Jest jednak pewien haczyk.

Otóż Google Search Console – zwłaszcza ostatnimi miesiącami – niekiedy lubi pokazywać bardzo dziwne informacje. Bywają one po prostu sprzeczne ze stanem faktycznym.

Dlatego też, jeśli widzisz jakieś niepokojące treści, które według Ciebie nie mają pokrycia z rzeczywistością, dobrze jest się rozejrzeć np. na facebookowych grupach czy też na google’owskich forach internetowych. Istnieje szansa, że użytkownicy zdążyli już zauważyć, iż to właśnie narzędzie, a nie Twoja strona internetowa przeżywa jakieś anomalie.

8. Aktualizuj swoje treści.

Na sam koniec coś, co jest niezwykle proste właśnie dzięki WordPressowi.

Mowa o aktualizowaniu zarówno wpisów, jak i stron.

Nie da się ukryć, że roboty wyszukiwarek oraz sami użytkownicy stron internetowych lubią nowości. Doceniają fakt, że komuś chciało się starą treść zaktualizować o nowe dane.

Wyżej znajduje się lista naszych trzech wpisów, w których znajdziesz zdecydowanie więcej informacji na ten temat.

W wolnej chwili gorąco zachęcam do ich lektury.

Czy utrzymywanie strony internetowej opartej o WordPressa jest trudne?

W mojej opinii nie. Wystarczy nieco zagłębić się w tym wątku, by móc samodzielnie wykonywać czynności pozwalające na właściwą, podstawową konserwację własnego serwisu.

Podstawą jest oczywiście aktualizowanie wszystkich komponentów wchodzących w skład WordPressa. Należy wykonywać to regularnie i możliwie najszybciej.

Od tej reguły jest tylko jeden wyjątek – sytuacja, w której twórcy np. wtyczki wypuścili aktualizację zawierającą jakiś przypadkowy błąd. Czasem tak się zdarza, że chęć naprawienia rzeczy A spowoduje powstanie błędu B.

Jeśli tak jest, to na pewno w pierwszych dniach lub nawet godzinach od momentu wydania danej aktualizacji użytkownicy to zauważą (najpewniej na forum dedykowanym tej wtyczce).

Ogółem takie sytuacje mają miejsce niezwykle rzadko, lecz jeżeli wolisz dmuchać na zimne, to czasem faktycznie lepiej jest się wstrzymać kilka dni z aktualizacją danego komponentu.

A czy Ty masz jakieś porady, które śmiało mogłyby znaleźć się w tym tekście? Jeśli tak jest, to zachęcam Cię do dodania komentarza w sekcji poniżej.

Spodobał Ci się ten tekst?

Jeśli sądzisz, że moglibyśmy Tobie pomóc, odezwij się do nas. Wypełnij bardzo prosty formularz szybkiej wyceny. Gwarantujemy szybką odpowiedź.

  1. Avatar
    Jakub Jaworowicz

    Dla osób zabieganych warto ustalić sobie jeden dzień w tygodniu na taki szybki check strony lub skorzystać z paneli do zarządzania WordPressami, gdzie wszystko będzie w ładnym pulpicie z ikonkami co trzeba zrobić, a np. w ManageWP poza darmowym backupem mozna za 1$ (po roku 0,9$) można zamówić codzienny czy cotygodniowy raport, gdzie to wszystko przyjdzie w ładnym raporcie 🙂

    Odpowiedz
    • MobileTry logo
      MobileTry

      Świetna porada, Jakubie! 🙂

  2. Avatar
    Janusz Kamiński

    2 porada według mnie jest jedna z najważniejszych. 😉

    Odpowiedz
Oświadczam, że akceptuję postanowienia zawarte w polityce prywatności. *

Michał ZiółkowskiMichał Ziółkowski

Co-founder agencji interaktywnej MobileTry z Olsztyna, świadczącej kompleksowe usługi przede wszystkim małym firmom. Specjalizacją agencji jest tworzenie stron internetowych i sklepów internetowych. Ponadto MobileTry prowadzi kampanie reklamowe w internecie oraz oferuje usługi z zakresu pozycjonowania.

Mało czytania? Nie ma problemu!

Sprawdź inne teksty powiązane z tym artykułem

Michał Ziółkowski

Michał Ziółkowski

2 miesiące temu

Rozwój strony internetowej – zestaw 11 obszernych poradników

Jak powinien przebiegać właściwy rozwój strony internetowej? Co wziąc pod uwagę, planując rozwój strony internetowej? Odpowiedzi znajdziesz w tym tekście.

Bartłomiej Kiljan

Bartłomiej Kiljan

2 miesiące temu

Dlaczego warto wybrać WordPress? – 6 powodów

Sprawdź, dlaczego warto wybrać WordPress. Oto kilka powodów ku temu, aby oprzeć stronę firmową, bloga oraz sklep właśnie o ten bardzo popularny CMS.

Bartłomiej Kiljan

2 miesiące temu
Dlaczego warto wybrać WordPress? – 6 powodów
Michał Ziółkowski

Michał Ziółkowski

2 miesiące temu

Długofalowa strategia rozwoju bloga – co warto wziąć pod uwagę?

Na czym polega długofalowa strategia rozwoju bloga? Z jakich kroków powinna się składać? O czym pamiętać? Odpowiadamy na wiele ważnych dla blogerów pytań!

Michał Ziółkowski

Michał Ziółkowski

3 miesiące temu

Udogodnienia dla czytelników bloga – 8 sprawdzonych propozycji

Jakie udogodnienia dla czytelników bloga można wprowadzić, aby strona internetowa była bardziej przyjazna odwiedzającym? Poznaj wskazówki na ten temat.

Jakub Ozorowski

Jakub Ozorowski

3 miesiące temu

Widoczność mikroprzedsiębiorstwa w internecie – jak ją zwiększyć?

Jak - oczywiście w ten pozytywny sposób - wpłynąć na widoczność mikroprzedsiębiorstwa w internecie? Poznaj nasze sprawdzone wskazówki na ten temat.

Jakub Ozorowski

Jakub Ozorowski

3 miesiące temu

Indywidualny czy gotowy motyw WordPress? – poznaj za i przeciw

Wiele osób staje przed decyzją: indywidualny czy gotowy motyw WordPress? Która z tych dwóch opcji jest lepsza? Czym się kierować? Odpowiadamy!